• Ta tarta to wariacja tarty z truskawkami, którą publikowałam wcześniej w tym roku. I to z pewnością nie ostatnia, bo mam jeszcze kilka pomysłów na połączenia owocowo-orzechowe, które chciałabym przetestować.

    Tym razem do pieczenia zainspirowały mnie morele i orzechy pecan. Te pierwsze, bo są akurat w sezonie, a te drugie, bo prawie zawsze mam je w domu. W razie braku dostępności morele można zastąpić brzoskwiniami (polecałabym jednak pokroić je na mniejsze kawałki), a orzechy pecan zamienić na laskowe (lub pominąć i tym samym zrobić krem jedynie migdałowy).

    Do kremu użyłam mojego domowego ekstraktu waniliowego na wódce, ale super sprawdzi się też ciemny rum jeśli akurat jest pod ręką.

    (więcej…)
  • Dziś przepis na proste muffinki bez laktozy. Ciasto jest mocno cytrynowe, borówki dodają im soczystości, a kruszonka… cóż wszystko jest lepsze z kruszonką! Moim zdaniem to idealna przekąska do pracy lub szkoły. Trzymane w szczelnym pojemniku utrzymują świeżość przez 2-3 dni i smakują równie dobrze co w dniu pieczenia.

    Jak zawsze, gdy w użyciu jest skórka cytrynowa polecam rozglądać się w sklepach za cytrynami BIO lub sparzyć wrzątkiem i porządnie wyszorować „zwykłe” sklepowe cytryny.

    (więcej…)
  • Był taki czas, gdy dzień pracy zaczynałam od robienia bajgli w setkach. Z sezamem, z serem, nawet z cynamonem. I chociaż nie brakuje mi wstawania przed wschodem słońca (zdecydowanie zrobiłam się na to zbyt wygodnicka), to za samą pracą w gastro często mi się tęskni. Pieczenie bajgli w domu okazało się przez to wszystko doświadczeniem nieco nostalgicznym – zapach przepiekającego się parmezanu zafundował mi podróż w czasie o niemal dekadę.

    Mam nadzieję, że te setki zrobionych zawodowo bajgli nie zaburzają mi oceny, gdy orzekam, że przepis na te klasyczne amerykańskie bułki ma w skali trudności jakieś 2/5. Przygotowanie ciasta drożdżowego jest standardowe – mieszanie, wyrastanie, formowanie. Nieco onieśmielające na początku może być gotowanie bajgli, ale to krok absolutnie obowiązkowy do uzyskania typowej dla tego wypieku faktury.

    Bajgle przed pieczeniem można posypać dowolnymi dodatkami, ale u mnie w domu absolutnym faworytem są te z tartym parmezanem – gorąco polecam spróbować, ale też ostrzegam, że są uzależniające!

    (więcej…)
  • Ten chlebek ma w sobie wszystko co najlepsze: palone masło, korzenne nuty i sypniętą szczodrą ręką czekoladę. Super mięciutki, bogaty w smaku i przy tym wszystkim banalnie prosty w wykonaniu. Jednym słowem: Ideał!

    Dla mnie ten przepis to dokładnie to czego czasem trzeba po ciężkim dniu pracy: małego, słodkiego sukcesu, który podniesie na duchu.

    Do przepisu go użyłam kremu Lotus Biscoff, ale ciasteczkowe zamienniki dostępne w niektórych dyskontach też świetnie się sprawdzą.

    (więcej…)
  • Nie wiem co było pierwsze – moja miłość do Szwecji czy do Kanelbullar, ale te bułeczki zajmują szczególne miejsce w moim sercu. Cynamon większości z nas kojarzy się z jesienno-zimowymi wypiekami, ale dla mnie Kanelbullar to smak wakacji spędzanych na południowym wybrzeżu Szwecji w okolicach Karlskrony. To fika, zimny Bałtyk i beztroska.

    W książce „ScandiKitchen: Fika and Hygge” wreszcie udało mi się znaleźć przepis idealny, więc z przyjemnością dzielę się nim tutaj.

    (więcej…)