
Kawa rzadko pojawia się w moich wypiekach. To chyba jakaś pozostałość odległych czasów, gdy kawy nie lubiłam. Było to bardzo dawno temu – zanim stanęłam za ekspresem i dobra kawa stała się jedną z moich największych miłości. Dalej są w moim życiu momenty, gdy mam ochotę rzucić wszystko i po prosu wrócić do pracy, w której przez osiem godzin mogłam parzyć (i pić) kawę.
Dziś przychodzę z ciastkami, w których aromat kawy cudownie łączy się ze smakiem pomarańczy i słodyczą czekolady. Będą idealnym dodatkiem do filiżanki (a jakże!) kawy.
Dla mnie: czarnej, mocnej i bez cukru.

Ciastka kawowo-pomarańczowe z czekoladą
- 255 g miękkiego masła
- 250 g cukru trzcinowego
- 2 jajka
- skórka otarta z 1 małej pomarańczy
- 2 łyżeczki kawy sypanej
- 2 łyżeczki naparu kawowego
- 300 g mąki pszennej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- szczypta soli
- 170 g groszków czekoladowych lub pokrojonej czekolady deserowej
Mikserem utrzeć miękkie masło z cukrem do uzyskania jednolitej konsystencji. Następnie dodać jajka, skórkę z pomarańczy i kawę (sypaną i ostudzony napar) – miksować do połączenia. Mąkę przesiać razem z solą, proszkiem do pieczenia i sodą oczyszczoną. Dodać suche składniki do mokrych i mieszać aż wszystkie składniki się połączą. Ręcznie wmieszać groszki czekoladowe do gotowego ciasta.
Ciasto najlepiej jest porcjować gałkownicą do lodów (dzięki temu każde ciastko ma ten sam rozmiar) lub lekko wilgotnymi dłońmi kształtować kulki wielkości orzecha włoskiego. Odkładać na tackę wyłożoną papierem do pieczenia. Kiedy całe ciasto jest już podzielone, ciastka należy schłodzić przez minimum godzinę w lodówce.
Schłodzone układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując odstęp około 4 cm pomiędzy ciastkami. Piec w piekarniku rozgrzanym do 175 stopni przez około 15 minut (aż brzegi zaczną się złocić). Po wyjęciu z piekarnika ostudzić na kratce.
Porcjowane ciasto można z powodzeniem mrozić. Nie trzeba ich rozmrażać przed pieczeniem, wystarczy wydłużyć czas pieczenia o dodatkowe 2-4 minuty.
Zostaw odpowiedź