
Zawsze wolałam białe wino od czerwonego, chociaż grzaniec jednoznacznie kojarzy mi się z tym drugim. Mimo tego uznałam, że warto spróbować zagrzać też wino białe. Goździki wymieniłam na owoce kardamonu, zachowałam obowiązkowy w moim odczuciu cynamon, anyż i plastry pomarańczy. Dodałam też nieco syropu z kwiatów czarnego bzu, który robiłam latem (oczywiście taki ze sklepu też się sprawdzi) i miód lipowy. Grzane wino w wersji białej – korzenne i bezalkoholowe – moim zdaniem wyszło świetne. Jest zdecydowanie bliższe mojemu profilowi smakowemu niż czerwone i z pewnością będzie często pojawiać się na stole w zimowe wieczory (wymiennie z tym bardziej klasycznym grzańcem, który bardziej smakuje mojemu mężowi).
Polecam spróbować!

Grzane białe wino (bezalkoholowe)
- 1 butelka białego wina bezalkoholowego
- 100 ml syropu z kwiatów czarnego bzu
- 2 laski cynamonu
- 1 gwiazdka anyżu
- 10 owoców kardamonu
- 1 pomarańcza
- 2 łyżki miodu
Pomarańczę sparz wrzątkiem, następnie pokrój w plasterki. Wino przelej do garnka, dodaj pomarańcze, syrop z kwiatów czarnego bzu, przyprawy i miód. Podgrzewaj na małym ogniu przez 10-15 minut aż wino będzie gorące, ale nie doprowadzaj go do wrzenia. Podawaj od razu.
Zostaw odpowiedź