Magdalenki to małe ciasteczka wywodzące się z Francji. Charakteryzują się kształtem muszelki i małym garbem po drugiej stronie. Dobrze przygotowana magdalenka powinna mieć wyraźną wypukłość – pomocne w jej uzyskaniu jest potraktowanie jej szokiem termicznym. Dlatego polecam przetrzymać ciasto na noc w lodówce i zabrać się do pieczenia dopiero następnego dnia. Testując ten przepis widziałam wyraźną różnicę między ciastem chłodzonym przez godzinę, a tym które mogło odpocząć całą noc.

W tej wersji z pistacjami są cudownym dodatkiem do kawy lub herbaty. Najlepsze są na świeżo i smakują genialnie nawet bez dodatku czekolady (na wypadek, gdyby ktoś miał ochotę pominąć ostatni krok przygotowań).

Magdalenki pistacjowe z białą czekoladą:
ok. 12-15 sztuk (zależnie od rozmiaru foremek)

  • 100 g masła
  • 100 g jajek w temperaturze pokojowej (2 średnie jajka)
  • 90 g drobnego cukru
  • 85 gram mąki pszennej
  • 1 łyżeczka (4 g) proszku do pieczenia
  • 50 g pistacji – niesolonych, obranych z łupinek

+ 150 g białej czekolady do dekoracji

Pistacje prażymy na suchej patelni aż lekko się zarumienią i zaczną pachnieć. Kiedy wystygną dzielimy je na pół – 25 gram rozdrabniamy w blenderze na „mąkę”, a pozostałe 25 g grubo siekamy.

Masło roztapiamy i odstawiamy do wystudzenia (przy dodawaniu do ciasta powinno mieć temperaturę około 40-45 stopni).

W osobnej misce ubijamy jajka z cukrem przez kilka minut aż cukier całkiem się roztopi, a masa będzie lekko napowietrzona. Do masy jajecznej przesiewamy mąkę pszenną, rozdrobnione pistacje i proszek do pieczenia. Mieszamy do połączenia składników. Na koniec dodajemy masło i dalej mieszamy. Kiedy wszystkie składniki się połączą ciasto odstawiamy do lodówki w szczelnym pojemniku na minimum 1 godzinę, a idealnie na całą noc.

Jeśli mamy silikonową formę na magdalenki smarujemy każdą muszelkę masłem. W formach metalowych po posmarowaniu masłem dodatkowo posypujemy formę odrobiną mąki, aby zapobiec przywieraniu ciasta.

Schłodzonym ciastem wypełniamy zagłębienia w formie – powinny być wypełnione w około 80-90%. Można użyć do tego łyżki, ale ja polecam przełożenie ciasta do rękawa cukierniczego dla większej wygody. Na wierzch ciastek wysypujemy pozostałe 25 gram posiekanych pistacji.

Pieczemy przez około 10-12 minut w piekarniku rozgrzanym do 190 stopni aż brzegi się zarumienią. Upieczone magdalenki odkładamy do pełnego wystudzenia.

Do dekoracji roztapiamy 150 gram białej czekolady (dla ambitnych na końcu wpisu znajdują się instrukcję temperowania czekolady). W każdym wgłębieniu w formie umieszczamy ok. łyżeczkę czekolady i rozprowadzamy ją aż po brzegi . W tak przygotowaną foremkę wciskamy wystudzone magdalenki. Odstawiamy na minimum godzinę do lodówki.

Dla ambitnych – temperowanie czekolady
Temperowanie czekolady to proces kontroli krystalizacji masła kakaowego, dzięki czemu czekolada ma gładki wygląd, połysk, dobrze się łamie i nie „zakwita” po schłodzeniu. Polega na podgrzewaniu, schładzaniu i ponownym podgrzewaniu czekolady do określonych temperatur.

Do temperowania czekolady niezbędny będzie termometr cukierniczy lub bezdotykowy (osobiście polecam ten drugi).

Na potrzebę tego przepisu potrzeba nam 150 gram czekolady, którą drobno siekamy. 100g umieszczamy w misce i roztapiamy w kąpieli wodnej; polecam do tego miskę metalową, która będzie dobrze przewodzić ciepło. Czekamy aż czekolada osiągnie temperaturę 45 stopni Celsjusza, a następnie ściągamy miskę z garnka z wodą. Dodajemy pozostałe 50 g czekolady i mieszamy. Teraz temperatura czekolady musi spaść do 26 stopni Celsjusza. W zależność od warunków w kuchni może to zająć kilka lub kilkanaście minut – i tutaj podchwytliwa część – trzeba ją w tym czasie mieszać i pilnować temperatury. Kiedy uzyskamy już wymagana 26 stopni, ponownie podgrzewamy czekoladę w kąpieli wodnej – tym razem tylko do 28 stopni.

I taką czekoladę uznajemy za utemperowaną – można dekorować magdalenki.

Temperatura temperowania czekolady białej:
45° -> 26° -> 28°

Posted in ,

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Za piecem

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej